Z kamerą wśród ludzi.

Za siedmioma taflami, za siedmioma mroźnymi dolinami, istnieje kraina zwana… Jakucją. Wszyscy wiedzą, gdzie leży, ale nikt nie jest pewien, gdzie się kończy, a gdzie zaczyna. Republika Sacha (Jakucja), położona w północno-wschodniej Syberii, zajmuje 20% powierzchni Federacji Rosyjskiej. Tereny o powierzchni 3 078 125,1 km² zamieszkuje niespełna 950 tysięcy osób. To właśnie tutaj możecie kupić termometr o skali od +50ºC do –72ºC. Myślicie, że w Polsce są przymrozki? Tamtejsza ziemia obfituje w bogactwa naturalne: złoto, diamenty, uran i węgiel. Właściwie całą tablicę Mendelejewa, co jednak nie znajduje odzwierciedlenia w poziomie życia mieszkańców.

A jak już o mieszkańcach mowa… poznajcie Nanookiego i Sednę – małżeństwo mieszkające samotnie w lodowej krainie. Intymny, a zarazem poetycki obraz „Ági”, najnowszego filmu Milko Lazarova, ukazuje bohaterów dnia codziennego. Bawiąc się w Floriana Znanieckiego, z pieczołowitą starannością śledzimy losy pary. Obserwujemy polowania, patroszenie ryb, wspólne spożywanie posiłków i wsłuchujemy się w legendy o reniferach. Małżeństwo wydaje się być samowystarczalne.

Zdaję sobie sprawę, że pierwsze pół godziny seansu może zmęczyć widza, który wcześniej nie widział podobnych filmów. Kto jednak zdecyduje się zostać, to czeka go prawdziwa uczta. Bułgarski reżyser w swoim drugim filmie przedstawia majestatyczny, ujmujący wyglądem krajobraz. Cudownie skrojone zdjęcia, połączone z subtelną muzyką niosą olbrzymie pokłady magii.

1

A czym/kim jest tytułowa Ága? To córka Sedny i Nanooka, która postanowiła opuścić rodziców i podjęła pracę w kopalni diamentów. Dlaczego to zrobiła? Czy zawiodła ojca, a może zezłościła matkę? Uwierzcie mi, że te pytania są wyłącznie punktem wyjścia do całej historii, ale z biegiem czasu schodzą na dalszy tor.

Ta historia mogłaby wydarzyć się wszędzie – to opowieść o ostatniej rodzinie na Ziemi. Skierowaliśmy obiektyw w stronę tej małej społeczności, czyniąc z niej metaforę. Każdy projekt ma swoją charyzmę. Wybór Jakucji jako miejsca zdjęć był tutaj chyba największym wyzwaniem, jednak ludzie Sakha je unieśli, a jakucka przyroda znakomicie się mu przysłużyła. Kiedy przyjechaliśmy do Jakucka było -42 st. C, a kiedy zaczęliśmy kręcić, termometry zanotowały -30 st. C. Oczywiście mieliśmy odpowiedni sprzęt i nie przypominam sobie żadnych niebezpiecznych momentów na planie. – Milko Lazarov o filmie (cineuropa.org)

Przyznam szczerze, że zwiastun nie zachęcił mnie do obejrzenia filmu. Odniosłam wrażenie, że będzie to raczej sztampowa i mało odkrywcza opowieść o bezgranicznej miłości, która będzie próbować przekonać mnie artystycznymi kadrami i niebanalną muzyką w tle. Jak bardzo się myliłam! To przepiękna, nieśpieszna historia o przemijaniu i szukaniu przebaczenia. Podejście reżysera do tematu budzi podziw, a nam daje ogromne pole do interpretacji poszczególnych rozwiązań, scen i zachowań bohaterów.

17_Aga

Jak już wspomniałam „Ága” nie trafi do serc szerokiego grona odbiorców. Tego typu filmy doceniane są podczas międzynarodowych festiwali filmowych i przez widzów, którzy oczekują od kina czegoś więcej. Ja to w zupełności rozumiem: długie sekwencje, cisza, skupienie na detalach i wszechogarniająca cisza mogą znużyć. Proszę  dajcie jednak szansę Lazarovi. Pozwólcie zabrać się do świata, którego się boicie. Świata samotności. On i Ona to rozbitkowie na zimnym morzu. Żyją razem, a jednak osobno. Estetyka slow cinema czyli nurtu kina artystycznego w tym przypadku opowiada historię o trudnościach w nawiązywaniu relacji z drugim człowiekiem. Doceniam, że scenariusz zmierza do niebanalnej kulminacji. Dzięki temu tak różne światy (rodziców vs. córki) pokazane w filmie tak bardzo do siebie pasują. Paradoks miłości niemożliwej staje się bardziej wiarygodny.

Film Milko Lazarova to kino skromne i poetycko niespieszne, ale bogate w fascynujące, kulturowe detale oraz – przede wszystkim – wielkie emocje. W tę piękną, etnograficzną balladę o autochtonicznych mieszkańcach dalekiej i mroźnej Jakucji wpisana została wzruszająca, kameralna opowieść o konflikcie pokoleń i trudach rodzinnego pojednania. Melancholijna historia o zmierzchu świata prostych wartości i szczerych uczuć uosabianych przez sędziwych Innuitów oraz gaśnięciu ich tradycji i kultury, która przegrywa z tym, co teraźniejsze i nowoczesne, za czym opowiedziała się ich młoda córka. – Kasia with Love

Niecodzienny, zaskakujący i kompletnie zbijający z tropu koncept. Doceniłam psychologiczną subtelność, budowanie dramaturgii i niespieszną pracę kamery. Przez blisko 90. minut nie sposób choćby na moment oderwać się od przedstawionej historii. „Ága” to ujmująca, uniwersalna przypowieść o ludziach, dla których obecność kogoś bliskiego jest ważniejsza niż smartfony, internet i wszędobylski zgiełk.

3

Maestria nie jest w tym wypadku sztuką dla sztuki, a służy ujawnieniu przykrych prawd XXI wieku. I mocno wierzę w to, że poza rzeczywistością realną, istnieje jeszcze jakiś tajemniczy świat, który dochodzi do głosu w nas samych. Coś poszło nie tak i w trakcie naszej drogi zatraciliśmy umiejętność współgrania z naturą i współgrania z drugim człowiekiem…

Łzy same napływają do oczu, ale chyba potrafimy się jeszcze zatrzymać i wrócić na właściwe tory?

8/10